Węgry.Majówka nad Balatonem.
April 17, 2011 12:17AM
Z rozrzewnieniem wspominam swoja ostatnia jadę Tikusiem (Daewoo Tico).
Maleństwo błyskawicznie wyprzedzało wszystkie tiry, wiatr rozwiewał moje włosy, jazda była upojna
a ja nie mogłam uwierzyć, ze w tak mikrym pojeździe drzemie jaguar
- i może ktoś się dziwić, że zamiast do Strzegomia zajechałam aż do Wrocławia...
.
Suma, ... przyganiał kocioł garnkowi... a kto pojechał w drodze powrotnej tam gdzie nie planował 

. Tym razem pojadę tylko do Bogatyni, chociaż nie wiem czy nie wylądujemny za granicą... tak jak Jarek
.
April 20, 2011 11:22AM
Ewa,Jak wyjedziesz od siebie to masz jechać...w damskie lewo

Edited 1 time(s). Last edit at 04/20/2011 11:23AM by gogobo1.
April 20, 2011 07:52PM
Tym razem mam kierowcę
. Pełen wypas
. On nie myli lewa z prawym chyba, że mnie posłucha, to zameldujemy się u Aliny
(i to chyba będzie damskie lewo) ale na 8,00 mur beton
zamierzamy być w Bogatyni. Choć to nie takie pewne - nie można wierzyć blondynce...
.
April 27, 2011 11:10PM
Za tydzień już będziemy się pełną gębą balatonić 


, moczyć kosteczki w gorących źródłach
a gardełka w zimnym 
April 28, 2011 12:03AM
Życzę Wam wspaniałej zabawy
i miłego wypoczynku

April 28, 2011 03:01PM
Dzięki Dana!Ja już siedzę jak na szpilkach,a czeka mnie jeszcze pakowanie jedzenia,rowerów...itp.A w sobotę rano...witaj przygodo!!!
dana4321
Życzę Wam wspaniałej zabawyi miłego wypoczynku

Edited 1 time(s). Last edit at 04/28/2011 03:03PM by gogobo1.
April 29, 2011 09:10AM
Ja już się pakuję, od wczoraj
. Masakra
. Nie wiem czy Gogobo zmieści wszystko

April 29, 2011 01:08PM
Przyślijcie nam kartkę z podróży
życzę Wam miłych wakacji 

May 08, 2011 10:35PM
I już po imprezie
.
Strasznie nie chciało mam się wracać, szczególnie kiedy grzało słoneczko a dostawaliśmy smsy z informacją o padającym w Polsce śniegu.
Było super
. Z Jarkiem nie da się nudzić i schudnąć. Oczywiście wróciłam troszkę okrąglejsza mimo, że w czasie jednej z wycieczek pokonaliśmy trasę ok 85 km wzdłuż jeziora. Polecam trasy rowerowe nad Balatonem!!!. Jezioro termalne w Hewitz było boskie - pierwszy raz w życiu z przyjemnością wchodziłam do wody. 17 C powietrze , 30 C woda - jak w wannie. Natomiast Balaton oglądałam wyłącznie z plaży, zamoczyłam w nim tylko paluszki
choć niektórzy z uczestników zamoczyli wszystko, brrryyy.
.
Gogobo dzięki za bardzo udany wyjazd a uczestnikom za super towarzystwo. 

. I do zobaczenia...
May 09, 2011 01:19PM
Ja też dziękuję wszystkim uczestnikom-było super,nawet salto na rowerze i spalone od słońca plecy wspominam miło,nie mówiąc o przejażdżakach rowerowych brzegiem Balatonu,gorących żródłach w Heviz,tokaju,palince,gulaszach,zupie rybnej,kąpieli w Balatonie,świetnej pogodzie,fajnym domku...jednym słowem-Bosko.Szkoda,że się już skończyło....Z taką ekipą można jechać w każdą pogodę i w każde miejsce.
Edited 2 time(s). Last edit at 05/09/2011 01:23PM by gogobo1.
May 10, 2011 12:11PM
Wielkie dzięki
było super! Do miłego zobaczenia 
