Co robić w walentynki?
February 11, 2010 06:52PM
Zbyszek1
Ja wsiądę do pociągu i pojadę do Warszawy, by w poniedziałek rano zameldować się na egzaminie w pewnym Instytucie na Sobieskiego.
Będziesz w Warszawie w niedzielę? To może się spotkamy?
February 15, 2010 10:49AM
Po weekendowej ciszy wnioskuję, że wszyscy się kochali zamiast pisać na forum?
February 15, 2010 11:13AM
Ja byłam na Avatarze
. Jeszcze przed wejściem do kina pomyślałam: "I takie badziewie idę oglądać"... Ale się okazało, że dało się toto zjeść
. Film, a raczej efekty podobały mi się. Głębi było jeszcze mniej niż się spodziewałam
, kolory tak barwne, że aż kiczowate, ale trzeba przyznać, że w 3D niektóre sceny wyglądały naprawdę niesamowicie...
February 15, 2010 06:53PM
W domu byłam, książkę czytałam, świat o mnie zapomniał, a ja o świecie... Dzień jak każdy inny był, szkoda trochę, ale...
February 15, 2010 09:51PM
A ja lepiłam pizzę i lody z plasto-ciasta
(moja 4-letnia siostrzenica przyjechała)
February 15, 2010 10:25PM
Walentynki spędziłem w Podkowie Leśnej gdzie w obecności 5 kotów uczyłem się do egzaminu, który dzisiaj zdałem. Przed chwilą lekko zawiany wróciłem do domu. Po wszystkim nie przeszkadzała mi jazda pociągiem, który był opóźniony 130 min.
February 16, 2010 11:01AM
Pochwal się, co to za egzamin, w którym koty uczestniczą
February 16, 2010 11:35PM
Zbyszek1
Walentynki spędziłem w Podkowie Leśnej gdzie w obecności 5 kotów uczyłem się do egzaminu, który dzisiaj zdałem. Przed chwilą lekko zawiany wróciłem do domu. Po wszystkim nie przeszkadzała mi jazda pociągiem, który był opóźniony 130 min.
GRATULACJE!!!
February 16, 2010 11:52PM
"
Edited 1 time(s). Last edit at 02/16/2010 11:54PM by Zbyszek1.
February 16, 2010 11:53PM
"Pierwsze pięć minut kontaktu z pacjentem psychiatrycznym"
Desiree
Pochwal się, co to za egzamin, w którym koty uczestniczą
February 17, 2010 10:23AM
Ja chyba muszę jednak przestać pisać z pracy... Albo kawę pić rano częściej...
Bo czasem szybko się coś przeczyta, jeszcze szybciej skojarzy i potem wychodzą jakieś szaleństwa
. Myślałam o "kotach" takich jak w wojsku
i zastanawiałam się, co to mógł być za egzamin... a Ty najwyraźniej prawdziwe 5 futrzaków miałeś do towarzystwa
... Grunt, że egzamin zaliczony, gratuluję
.
A ja idę już teraz zrobić sobie kawkę, na wszelki wypadek
.
