Samotne podróże – plusy i minusy
February 10, 2010 10:32PM
Zakładam, że użytkownicy TravelFriends, skoro znaleźli się na naszym portalu, preferują podróże w towarzystwie
. Wiele jest jednak wśród nas osób, które spróbowały także samodzielnych podróży. Podzielcie się z nami refleksją, doświadczeniem i subiektywnym odczuciem – jakie są plusy, a jakie minusy samodzielnego podróżowania?
February 12, 2010 11:20AM
Ja jakoś nie bardzo widzę plusy. Towarzyskie zwierzę ze mnie. Wszystko wolę robić w towarzystwie
. Mieć się do kogo odezwać, podzielić wrażeniem, pokazać: "O, zobacz, jakie to piękne!", zapytać "Jak Ci się to podoba?", "Co o tym sądzisz?", powiedzieć swoją opinię... Czuć, że odbieram coś wspólnie... nawet jeśli czasem na innych falach
, to dobrze jest wiedzieć, że ktoś ma inne odczucia, może one też w jakiś sposób wpłyną na mój odbiór?... Generalnie - człowiek jest mi potrzebny, żeby pełniej przeżywać to, co robię
.
February 18, 2010 10:37PM
Plus to to, że jedziesz, gdzie chcesz, robisz, co chcesz i na nikogo nie musisz zwracać uwagi.
Minusy - koszty przeważnie wyższe niż w grupie i jak coś fajnego się trafi, to musisz się cieszyć samemu...
February 19, 2010 11:56AM
Generalnie plus to niezależność, jak w całym życiu singla. Można np. jechać, kiedy się chce albo w ostatniej chwili zrezygnować z wyjazdu i nikt nie będzie miał do ciebie pretensji. To ty sam ustalasz zasady tej gry.
February 23, 2010 12:19PM
Plus - mogę do woli kontemplować to, co mnie urzekło. A ja się lubię urzekać różnymi rzeczami
February 24, 2010 12:59PM
Trzeba ciągle prosić obcych ludzi, żeby zrobili ci zdjęcie
February 25, 2010 01:19PM
Minus - nie ma kto potrzymać za rękę albo wesprzeć ramieniem, jak tego potrzeba...
February 27, 2010 02:10PM
Minus - nikt nie popilnuje ci torby, jak musisz nagle wyjść z sali w pubie czy jakiejś jadłodajni
March 05, 2010 12:32PM
Plus - jem tam, gdzie chcę, śpię tam, gdzie chcę (to znaczy - sama wybieram miejsce
), zero kompromisów
March 05, 2010 04:05PM
to jest to i co najwazniejsze to co chce zawsze mam z soba i bez łaski
Desiree
Plus - jem tam, gdzie chcę, śpię tam, gdzie chcę (to znaczy - sama wybieram miejsce), zero kompromisów
Desiree to gdzie to sniadanko?
))))
March 09, 2010 11:04AM
Śniadanka ostatnio są w pięknej i coraz cieplejszej już i coraz bardziej słonecznej Anglii
. Z tym, że na wycieczki z założenia nie wożę ze sobą jedzenia, bo za wiele można stracić, nie próbując lokalnych specjałów. A ja lubię nowości
.
March 26, 2010 10:19AM
Moim minusem w podróżach samotnych jest jeszcze to, że strasznie trudno jest się samemu zmobilizować do wyjazdu... Wydaje mi się, że to trzeba mieć we krwi, takie samotne wyjazdy... A jeśli ktoś jest przyzwyczajony do tego, że zwykle był w towarzystwie, i nagle zostaje sam, to jakoś ciężko sobie tak totalnie wszystko na nowo poukładać... Z codziennym życiem łatwiej można sobie poradzić, bo rutyna i przyzwyczajenia robią swoje. Ale pojechać gdzieś samotnie... podczas gdy na wakacje przeciętnie jeździ się raz w roku... to nie jest rutyna... i łatwo nie jest
Jakoś tak musiałam się wygadać, bo tak często są chęci, żeby coś zrobić, coś nowego zobaczyć, pojechać gdzieś... a potem.. jak przychodzi co do czego... to jakoś ciężko samej podjąć decyzję na tak i jechać nie oglądając się na to, czy będzie towarzystwo, czy nie... Nie wiem, czy inni się ze mną zgadzają, ale ja tak mam niestety...
April 03, 2010 01:09AM
Desiree
Jakoś tak musiałam się wygadać, bo tak często są chęci, żeby coś zrobić, coś nowego zobaczyć, pojechać gdzieś... a potem.. jak przychodzi co do czego... to jakoś ciężko samej podjąć decyzję na tak i jechać nie oglądając się na to, czy będzie towarzystwo, czy nie... Nie wiem, czy inni się ze mną zgadzają, ale ja tak mam niestety...
fakt trudno podjac decyzje ale ja jakos sobie z tym radze i sie nie zgadzam tj . jak sie chce to mozna
))
pozdrawiam z samotnej wyprawy do afryki
ps. jes;li nie zostane skonsumowany to sie odezwe