Indie - kto chciałby pojechać?
October 15, 2009 01:00PM
Indie to odległa i mało nam jeszcze znana kraina, którą dopiero od kilku lat zaczynamy poznawać...... za sprawą bollywoodzkich filmów
.
Jakie Indie są naprawdę? Podzielcie się wrażeniami, jeśli już tam byliście. Albo... dajcie znać, kto chciałby tam pojechać. Może wspólnie wybierzemy się w nieznane?
October 16, 2009 12:25AM
Bela i ja już myślałyśmy o wyjeździe do Indii, ale marzenia zrealizujemy nie szybciej jak w przyszłym roku... 
Edited 1 time(s). Last edit at 10/16/2009 12:25AM by Inesita.
October 16, 2009 01:18PM
Chcielibyśmy zaproponować Wam jakiś ciekawy wyjazd właśnie do tego kraju, pewnie czas na przygotowania i tak się przedłuży i dopiero w przyszłym roku to zorganizujemy, więc dajcie proszę znać, jeśli ktoś jest tym naprawdę zainteresowany.
Pamiętam, że Bela miała ochotę na taki wyjazd
. Mam nadzieję, że trochę osób nam się zbierze...?
October 17, 2009 10:38PM
Ja tam nie chciałbym pojechać do Indii. A właściwie to bardzo bym chciał, ale nie pojadę. Strasznie lubię lokalne specjały ze straganów i budek prosto z ulicy. Wprost nie mogę się oprzeć na widok różnych egzotycznych smakołyków, a tam po pierwszej degustacji miałbym więcej ameby niż w całych Śniardwach w czasie letniej kanikuły
.
Edited 1 time(s). Last edit at 10/17/2009 10:40PM by Tomek.
October 19, 2009 05:19PM
Tomek - przesadzsz.
Mieszkałem i jeżdziłem po Indiach dwa miesiące i żyję.
Śmigaj tam odważnie. Są kontrasty w stopie życiowej i warunkach, ale to tylko Twój wybór jak tam chcesz żyć.
Mieszkałem w domku turystycznym za 10 zł dziennie ale też i za 150zł (tu już miałem jak Sułtan :-)
I proponuję wypad tylko w okresie od listopada, do maja.
October 20, 2009 12:58PM
MariuszJ
I proponuję wypad tylko w okresie od listopada, do maja.
Dlaczego właśnie ten termin?
October 20, 2009 02:54PM
BeataTravelFriends
MariuszJ
I proponuję wypad tylko w okresie od listopada, do maja.
Dlaczego właśnie ten termin?
Nie dobrze tam lecieć, bo jest porno i dusno...
Monsun... taka pora = deszcz, mokro i malaria
Edited 1 time(s). Last edit at 10/20/2009 03:01PM by MariuszJ.
October 22, 2009 08:22PM
MariuszJ
ale to tylko Twój wybór jak tam chcesz żyć.
Mieszkałem w domku turystycznym za 10 zł dziennie ale też i za 150zł (tu już miałem jak Sułtan :-)
I proponuję wypad tylko w okresie od listopada, do maja.
Wiesz, mieszkanie mnie nie przeraża, spać mogę nawet pod mostem
Gorzej z jedzeniem. Jakbym zobaczył jakieś smakołyki sprzedawane na ulicy, to nikt by mnie nie powstrzymał, żeby się tym nie napchać, a potem to już nie widzę takiego lekarza, który mógłby mnie z tego wyciągnąć.
A najbardziej w Indiach interesują mnie oczywiście mahseery
October 28, 2009 01:45PM
Oj, myślę, że wystarczy zachować trochę rozsądku, a tego Ci chyba nie brakuje
. Popróbujesz lokalnych specjałów w restauracji w hotelu i problem z głowy.
January 01, 2010 12:50PM
witam
dzis znalazlem te dyskusje ale odpowiem tak
chce i lece 15 stycznia a jak tam bedzie to jak wroce napisze
pozdrawiam medard
January 09, 2010 01:17AM
medard
witam
dzis znalazlem te dyskusje ale odpowiem tak
chce i lece 15 stycznia a jak tam bedzie to jak wroce napisze
pozdrawiam medard
Lubisz emocje, to proponuję KONIECZNIE !!! wizytę w Waranasi (inaczej Benares) i w "Świątyni szczurów"
I bardzo mała kamerka do filmowania z ukrycia w Waranasi - BEZCENNE ZDJĘCIA ale i wstrząsające.
Chętnie zobaczę co Ci uda się sfilmować.
Edited 1 time(s). Last edit at 01/09/2010 01:21AM by MariuszJ.
January 09, 2010 10:18PM
niejestem fotografikiem ani kamerzysta i niemam nawet kamery ,ale rozumiem ze jakbym czasem dotart do tego miejsca to nie mozna robic fotek . no coz pozyjemy zobaczymi co nie znaczy ze lubie te gryzonie 
January 10, 2010 01:02AM
medard
niejestem fotografikiem ani kamerzysta i niemam nawet kamery ,ale rozumiem ze jakbym czasem dotart do tego miejsca to nie mozna robic fotek . no coz pozyjemy zobaczymi co nie znaczy ze lubie te gryzonie
Największym twoim życiowym błędem będzie, że jeśli pojedziesz di Indii to nie znajdziesz się w Waranasi ! ! !
Kup sobie jakąkolwiek malutką kamerkę za 300 zł i filmuj nie trzymając przy oku, tylko gdzieś na biodrze jakby od niechcenia.
Co wyjdzie, to wyjdzie ale nie pożałujesz.
Ewentualnie możesz wynająć łódź po Gangesie i filmować brzeg z oddali jeśli będziesz miał dobry ZOOM.
NIE ZRÓB TEJ GŁUPOTY I NIE OMIJAJ WARANASI !
January 10, 2010 01:15AM
dzieki za rady postram sie
mam tylko miesiac poki co a jeszcze chce poleciec na pare dni na andamany zeby zobaczyc troszke raju
dzieki 
February 03, 2010 09:49PM
I co z tym Waranasi?? Właśnie znalazłam ten wątek i poczytałam trochę w internecie. Jak wrażenia???????
February 13, 2010 07:37PM
wrazenia?10 swiat, ale wrazenia sa a co do waranasi to pochwale sie ze poplywalem sobie po gangesie lodzia /inaczej to zbyt duze ryzyko ,gdyz to po prostu sciek /spalem w niezlym hotelu swastik i byla nawet woda zimna i zeby tak mozna bylo zjesc jakies miesko /no nie pelzajace/mozna by bylo prxyjac ze nawet niezle bylo
pozdrawiam
February 17, 2010 11:36PM
To nie miałeś odwagi poszwendać się w okolicach płonących ludzkich stosów ?
medard
co do waranasi to pochwale sie ze poplywalem sobie po gangesie lodzia /inaczej to zbyt duze ryzyko ,gdyz to po prostu sciek /
Nie widziałeś więc fragmentów ludzkich zwłok walających się na schodach przy Gangesie ?
A wybierałeś się na Andamany. Tam są wyspy gdzie ludzka cywilizowana stopa stanęła dopiero 15 lat wstecz.
Jest tam też jedna wyspa (Sentinel), gdzie jeszcze NIGDY NIKOGO NIE BYŁO z cywilizowanego świata. Tubylcy strzelają z łuków jeśli ktokolwiek zbliży się do brzegu. Niedawno też tam były ofiary śmiertelne. I nie ma sposobu by do nich dotrzeć, bo nie kontaktują się ze świtem zewnętrznym.
Ale są organizowane wyprawy w pobliże wyspy i dzikusów można oglądać przez lunetę.
Napisz coś więcej o swoich ważeniach i zapodaj jakieś zdjęcia. Z chęcią zerknę i zapewne inni też.
February 18, 2010 12:34AM
cyt
To nie miałeś odwagi poszwendać się w okolicach płonących ludzkich stosów ?
Nie widziałeś więc fragmentów ludzkich zwłok walających się na schodach przy Gangesie ?
pozwole sobie na brak odpowiedz,gdyz traktuje twoj post jako granat zaczepny i nie odpowiada mnie ta forma porozumiewania sie
ale proponuje bys swoja wiedze i fotki zaprezentowal na forum co z pewnoscia chetnie obejzy wiele osob ,a ty potwierdzisz swoja wybitna znajomosc tematu
pozdrawiam
ps nie uzywam polskiej trzcionki
February 19, 2010 08:24PM
To nie granat zaczepny , tylko sugestia na zachętę.
medard
pozwole sobie na brak odpowiedz,gdyz traktuje twoj post jako granat zaczepny i nie odpowiada mnie ta forma porozumiewania sie
ale proponuje bys swoja wiedze i fotki zaprezentowal na forum co z pewnoscia chetnie obejzy wiele osob ,a ty potwierdzisz swoja wybitna znajomosc tematu
pozdrawiam
ps nie uzywam polskiej trzcionki
Ja właśnie do dzisiaj żałuję, że nie miałem teleobiektywu i nie miałem możliwości zrobienia z daleka, togo czego nie wypadało zrobić z bliska mimo szwendania się po schodach na Gangesem.
Jestem żądny tych wspomnień i to też naciskam delikatnie na pokazanie Twoich zdjęć.
Pozdrawiam.
March 01, 2010 01:55PM
A ja jestem ciekawa Waszych wrażeń odnośnie ludzi. Od kilku miesięcy współpracuję z kilkoma Hindusami i widzę szalone różnice kulturowe! Nie do przejścia, jak dla mnie. Są sympatyczni, chętni do pomocy, ale... totalnie nie mogę się z nimi dogadać!
I wcale nie chodzi o to, że mówimy w innych językach
