Bieszczady
15 Oct 2009 - 11:51:05
Co można robić w Bieszczadach? Ostatnio prowadzimy ciekawe dyskusje ze znajomym, który jest wielbicielem tego miejsca na ziemi
. Przy okazji ciekawostka:
Wg Wikipedii etymologia nazwy 'Bieszczady' jest niejasna, czasem wywodzi się to słowo od trackiego ludu Bessów, których obecność na północ od Karpat odnotował Ptolemeusz. Karol Dobrowolski w 1938 objaśnił toponimię 'Beskidu' i 'Bieszczadu' na tle nazewnictwa bałkańskiego łącząc ją z albańską nazwą terenową bjeska, bjeske oznaczającą halę górską, łąkę lub pastwisko. Za etymologią germańską Jan Michał Rozwadowski w 1914 wywiódł wyraz 'Bieszczad' z gwar środkowo-dolno-niemieckich od beshêt, beskēt – geograficzny "przedział lub rozdział wód".
Tymczasem miejscowa ludność twierdzi inaczej: Bieszczady miały wziąć swoją nazwę od dwóch przeciwstawnych sobie demonów- Biesów i Czadów, stworzonych specjalnie dla tego odludnego zakątka, ale tą legendę wymyślił rzeźbiarz i gawedziarz bieszczadzki Marian Hess.
Pochodzenie nazwy nie zostało ostatecznie ustalone. Najstarszy zapis "Beschad" wystepuje w dokumencie węgierskim z 1269r. Od XVw. w piśmiennictwie polskim występują wersje:"Byeszczad", "Byeschczad", "Bieszczad", "Biesczad". Często do określenia tego fragmentu Karpat używano również słowa Beskid (np. już u Długosza) lub Góry Sanockie (jeszcze w latach 50-tych). Ostateczne określenie terenu zwanego Bieszczadami dokonało się za sprawą polskich geografów w latach 30-tych XXw.
Wiecie coś o Bieszczadach? Lubicie? Jeździcie? Warto tam pojechać na np. tygodniowy urlop?
16 Oct 2009 - 19:32:28
Warto tam pojechać na całe życie...........Cudne są i letnie ,,kurorty" jak Solina czy Cisna, i , dla mnie, o wiele cudniejsze, dzikie odludne, maleńkie wioseczki, sioła i osady wręcz, gdzie jeszcze ,,smolarzy" można spotkać wypalających węgiel drzewny ....nad Wetlinką pierwszy raz w życiu widziałem waderę z małymi, w Solince złowiłem swojego pierwszego źródlaka, .... eeech..... i połoniny w jesiennym słońcu .....mój Boże ....... tylko tam żyć i tylko tam umrzeć.......
22 Oct 2009 - 16:43:55
I romantyczny nastrój się zrobił
... Tylko... co to jest "źródlak"?
ryba ze źródła?
22 Oct 2009 - 20:27:14
Salvelinus fontinalis... Albo pstrąg źródlany. Wpisz w google i zobaczysz jedną z najpiękniejszych ryb na świecie, przy której akwariowe cudeńka to brzydkie kaczątka.
28 Oct 2009 - 12:36:11
Ładny, ładny... Moja ryba może nie była tak ładna, ale za to chyba większa i smaczniejsza

04 Feb 2010 - 10:47:23
Moje miejsce...
Przeprowadzka w Bieszczady
12 sierpnia.
Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu, Boże jak tu pęknie. Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.
14 października
Bieszczady są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniale! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu podoba.
11 listopada.
Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś może chcieć zabić cos tak wspaniałego, jak jeleń. Mam nadzieje, że wreszcie zacznie padać śnieg.
2 grudnia
Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było przykryte białą kołdrą. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej. Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdowa. Zrobiliśmy sobie świetna bitwę śnieżną (wygrałem) a potem przyjechał pług śnieżny i znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdowa. Kocham Bieszczady.
12 grudnia.
Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z droga dojazdowa. Po prostu kocham to miejsce.
19 grudnia
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdna drogę dojazdowa nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny.
22 grudnia
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Cale dłonie mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, ze pług śnieżny czeka tuż za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Skurwysyn!
25 grudnia
Wesołych Pierdolonych Świat! Jeszcze więcej gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten skurwysyn od pługu śnieżnego...przysięgam - zabije. Nie rozumiem, dlaczego nie posypia drogi solą, żeby rozpuściła to cholerstwo.
27 grudnia
Znowu to białe gówno napadało w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod górą białego gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia piec centymetrów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?
28 grudnia
Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt piec centymetrów tego białego cholerstwa. Teraz to nie odtają nawet do lata. Pług śnieżny ugrzązł w zaspie a ten łajdak przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę! Powiedziałem mu, ze sześć już połamałem kiedy odgarniałem to gówno z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnią rozwaliłem o jego zakuty łeb.
4 stycznia
Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić cos do jedzenia i kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi cholerny jeleń i całkiem go rozwalił. Narobił szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te pieprzone zwierzaki. Ze tez myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie!
3 maja
Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak zardzewiał od tej pieprzonej soli, którą posypują drogi.
18 maja
Przeprowadziłem się z powrotem nad morze. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś kto ma odrobinę zdrowego rozsądku, może mieszkać na jakimś zadupiu w Bieszczadach.
06 Feb 2010 - 00:34:18
Teraz pewnie w całej Polsce jak w tej opowieści z Bieszczad , przynajmniej u nas we wsch-płn i pług tak samo zasypuje moją drogę dojazdową ,łopaty zużyłam na razie trzy tylko ,ale za to jaka kondycja , właściwie to lubię to odśnieżanie ,pod warunkiem ,że śnieg świeży ,nie mokry ,bo wtedy ciężki .....u nas lawiny schodzą z dachów ,na wiosnę będzie remont rynien ,bo co druga zawisła ciut nad ziemią .......a ja i tak pojadę w Bieszczady ,bo jeszcze tam nie byłam ,a bardzo bym chciała ,obiecuję sobie wycieczkę w tym roku ,jakby się ktoś wybierał chętnie dołączę ,a jak coś sama już wymyślę to ogłoszę może ktoś dołączy ......
06 Feb 2010 - 14:25:22
Ha, to u nas podobnie! Za to pogoda piękna. Cudne słoneczko i raj dla narciarzy, więc jeśli lubisz narty, to przyjeżdżaj teraz. A jak nie, to ja wstrzymałbym się do np. maja, jak wszystko trochę obeschnie i się zazieleni. A najpiękniej jest jesienią, około października. Takiego słońca i kolorów na drzewach nie ma nawet w tropikach
.
06 Feb 2010 - 14:47:14
Niektórzy to mają fajnie ,bo mieszkają tak blisko gór , w środę jadę na 5 dni do Krynicy ,tam się uczyłam narciarstwa i ciągle chcemy pojechać gdzieś indziej ,ale jak przychodzi do realizacji to znowu pada na Krynicę ....jak mi się uda jeszcze raz wyskoczyć na narty to może spróbuję w Bieszczady właśnie ,chociaż jeszcze chyba bardziej mam ochotę po prostu się powłóczyć się po nieznanej dla mnie okolicy ośpiewanych Bieszczad ,może tę tęsknotę mam z tych piosenek ,które śpiewało się przy ogniskach ,,hej Bieszczady jakie cudne....."więc może rzeczywiście ten maj ,albo jesień ,tylko chyba się muszę zaopatrzyć w jakiś przewodnik turystyczny ......są marzenia ,zaczynam planować ,oj czuję ,że to mi sie wreszcie może udać .....
25 Feb 2010 - 13:24:30
W Bieszczadach byłam dotąd chyba ze 3 razy, w tym raz jako kilkulatka z rodzicami
. Takie trochę to inne miejsce niż reszta Polski, dzikie, skromne i proste. Kiedyś zetknęłam się ze zdaniem, że Bieszczady to taka Szkocja Wielkiej Brytanii, ale nie miałam dotąd przyjemności porównać, więc trudno zweryfikować...
08 May 2010 - 18:07:53
może ktoś się wybiera we wrześniu w Bieszczady .Jadę tam ze znajomą ,będziemy w tamtych stronach pierwszy raz i z chęcią dołączymy do kogoś kto się orientuje w w tych kierunkach ;-)
11 May 2010 - 01:36:49
A może w Bieszczady północne? (Litva) Suwalszczyzna/ Smolniki - jez. Hańcza - Góry Sudawskie- Wiżajny - Stańczyki/ Mazury Wschodnie (Garbate). Niedawno wróciłem i wybieram się we wrześniu. Okolica wygląda podobnie + jeziora. Polecam!
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-05-11 01:41 przez Zbyszek1.
11 May 2010 - 14:25:52
Kiedy dokładnie się wybierasz ? My planujemy od 09 września ,jak dobrze pamiętam ;-)
19 May 2010 - 00:18:32
Muszę zaplanować zakładowy wyjazd na wrzesień dla ok 25-30 osób. Podpowiedzcie proszę jakieś fajne miejsce w Bieszczadach .
19 May 2010 - 21:56:03
Jak dla takiej gromady, to polecam Solinę i okolice. We wrześniu powinny przebarwiać się już buki, graby i inne roślinki
, karmiąc oczy niepowtarzalnymi widokami, a zachody słońca nad Zalewem Solińskim o tej porze roku to niezapomniane wrażenie... Przy okazji warto też wpaść nad rzekę Wetlinę do rezerwatu Sine Wiry. Cudne widoki zwalonej skały w poprzek nurtu rzeki, która cudnie kotłuje się w spienionej kipieli
.